Wrocław na mapie globalnego Salesforce. Jak polska społeczność zbudowała konferencję klasy światowej.
- 28 marca 2026
Polish Dreamin’ 2026 – trzecia edycja, ponad 580 uczestników z 18 krajów, prelegenci z Dreamforce i pierwsza w historii regionu sesja liderów społeczności CEE. Raport z wydarzenia, które zmienia postrzeganie polskiej sceny technologicznej w Europie.
Kiedy kilka lat temu we Wrocławiu powstawała lokalna grupa użytkowników Salesforce, nikt nie prowadził analiz rynkowych ani nie opracowywał strategii wzrostu. Rozmawiano o tym, jak zebrać wystarczającą liczbę osób, żeby spotkanie miało sens.

20 marca 2026 roku ta sama społeczność zorganizowała wydarzenie, na które przyjechali prelegenci z Johannesburga, San Francisco i Paryża. Dobrowolnie. Bo uznali, że warto.
Polish Dreamin’ 26 – trzecia edycja konferencji organizowanej przez naszą fundację coffee & force – zgromadziła ponad 580 uczestników z 18 krajów w Strefie Kultury Studenckiej Politechniki Wrocławskiej. Pod względem skali, jakości treści i składu prelegentów wydarzenie bez wahania plasuje się w pierwszej lidze europejskich, a mogę też powiedzieć światowych konferencji technologicznych. I robi to bez zewnętrznego finansowania, korporacyjnych struktur i agencji eventowych.
Najlepsze konferencje buduje się nie scenografią, tylko energią ludzi w sali. Polish Dreamin’ to rozumie lepiej niż większość płatnych eventów w Europie.
Dreamin’ to globalna sieć niezależnych konferencji społeczności Salesforce – od Nowego Jorku przez Londyn po Sydney. Każda organizowana jest lokalnie, przez wolontariuszy, bez mandatu od Salesforce. Ich jakość jest zróżnicowana. Niektóre liczą kilkadziesiąt osób. Największe – jak London Calling- od lat wyznaczają standard dla reszty.

Polish Dreamin’ jest dziś drugą największą konferencją Dreamin’ w Europie. Ta pozycja nie jest efektem marketingu. Jest efektem trzech lat konsekwentnej pracy zespołu, który – jak ujął to jeden z uczestników na LinkedIn – „po prostu nie odpuszcza”.
Za organizację odpowiadają: Paulina Pytowska, Kacper Pytowski oraz autor tego artykułu :). Trójka, która w rozmowach jest zgodna co do jednego: sukces nie wynika ze strategii, lecz z głębokiego przekonania, że polska społeczność Salesforce zasługuje na wydarzenie światowej klasy.

Dzień przed konferencją, 19 marca, odbyła się kolacja dla prelegentów – tradycja zakorzeniona już w kulturze Polish Dreamin’. W tym roku miejscem był Hydropolis – wrocławskie centrum nauki poświęcone wodzie, mieszczące się w zabytkowym zbiorniku wodnym z XIX wieku.

Wybór miejsca nie był przypadkowy. Hydropolis to przestrzeń, która robi wrażenie – wizualnie, koncepcyjnie, atmosferą. Dla prelegentów przybyłych z kilkunastu krajów stanowiła pierwsze zetknięcie z charakterem tego wydarzenia: przemyślanym, nieoczywistym i głęboko lokalnym jednocześnie.

Kolacja prelegentów pełni w ekosystemie Polish Dreamin’ funkcję, której nie zastąpi żaden icebreaker na sali konferencyjnej. To moment, w którym osoby ze zdjęć na slajdach stają się ludźmi przy stole. Prelegenci z RPA, USA, Francji i Niemiec stojący obok polskich CTAs i rozmawiają – bez agendy, bez moderatora, bez presji czasu. Kilka z tych rozmów kończy się zaproszeniami na inne konferencje. Kilka – wspólnymi projektami.
Najlepsze rozmowy zaczęły się 19 marca wieczorem. Reszta była już tylko kontynuacją.

Konferencję otworzył Krzysztof Augustynowicz (Regional Vice President CEE) . Następnie był czas na keynote i Guildę Hilaire – Senior Director, Product Marketing at Salesforce. Tytuł: Showing Up Together in the Age of AI.

Keynote postawił tezę, która brzmiała jak odpowiedź na niepokój widoczny w całym ekosystemie technologicznym: w dobie AI to, co się nie zmienia, jest ważniejsze niż to, co się zmienia. Zaufanie. Empatia. Społeczność. Hilaire sformułowała to z precyzją właściwą dla keynote’ów na Dreamforce – z tą różnicą, że sala była mniejsza i każde zdanie brzmiało jakby było skierowane bezpośrednio do konkretnej osoby w pierwszym rzędzie.

Reakcja uczestników była jednoznaczna. Olbrzymie brawa. Jeden z prelegentów napisał później na LinkedIn, że był to najlepszy keynote konferencji technologicznej, na jakiej był — i „byłem na Dreamforce trzy razy”.
Program Polish Dreamin’ 26 obejmował ponad 50 sesji rozłożonych na pięć równoległych ścieżek tematycznych. Zderzenie z agendą produkowało u uczestników specyficzny rodzaj frustracji – tę dobrą, wynikającą z nadmiaru wartościowych opcji, nie ich braku.
Agentforce był tematem przewodnim edycji – nie jako hasło marketingowe, lecz jako technologia, której rzeczywiste zastosowania stały się już przedmiotem poważnych debat wdrożeniowych. Pawel Uchida-Psztyc (UI/UX Tech Designer at Salesforce) w sesji From Prompt to Production: The Missing Manual for Testing AI Agents poprowadził uczestników przez to, czego brakuje większości zespołów pracujących z AI: jak testować agenta, jak budować ground truth, jak definiować benchmarki dla systemów probabilistycznych.

Odrębna sesja AI Dystopia: A Survival Guide for Your Brain spojrzała na ten temat z perspektywy rzadko poruszanej na konferencjach technologicznych: co AI robi z naszym myśleniem i jak świadomie zarządzać własną uwagą w środowisku zdominowanym przez automatyzację.
Jedną z najwyżej ocenionych przez uczestników sesji dnia była prezentacja Davida Fernandeza Rivero – Certified Technical Architect – zatytułowana Invisible Leaks: How Integrations Quietly Expose Your Salesforce Data. Rivero pokazał, w jaki sposób pozornie bezpieczne konfiguracje integracji tworzą wektory wycieku danych, o których większość teams nie wie, że istnieją. Sala była pełna. Q&A trwało dłużej niż planowano.
Frédérique Mermoz Mounier (Golden Hoodie, Salesforce MVP) w sesji Competing with the Machine: Salesforce Architecture Challenges in an AI-Driven World postawiła pytanie, które rezonowało długo po zakończeniu konferencji: jak architekci mają projektować systemy, których zachowania nie są w pełni deterministyczne?
Mateusz Babiaczyk (CTA) w sesji Beyond Org Config & Secrets: Are You Doing It Right? dostarczył jednego z najbardziej praktycznych wykładów dnia — polskiego architekta, którego sesja znalazła się wśród najwyżej ocenionych przez uczestników.

Wyjątkowym elementem agendy Polish Dreamin’ 26 były sesje poświęcone rozwojowi zawodowemu – obszarowi, który na konferencjach technologicznych bywa traktowany marginalnie. Tym razem zajęły stałe miejsce w programie i przyciągnęły uczestników, którzy po zakończeniu nie chcieli wychodzić z sali.
Panel Trailblazers at a Crossroads: Navigating the Next Era of the Salesforce Ecosystem zgromadził na jednej scenie Kavindra Patela, Jennifer Ndlovu, Alexandrę Klein i Hugo Rosário, moderowany przez Phillipa Poyntona. Dyskusja dotyczyła najważniejszych pytań, z którymi mierzą się Trailblazerzy w 2026 roku: jak AI zmienia rynek pracy, co oznacza budowanie kariery w ekosystemie, który zmienia się szybciej niż kiedykolwiek, i gdzie jest miejsce dla człowieka w architekturze opartej na agentach.

Po raz pierwszy w historii Polish Dreamin’ program objął aż cztery pełnowymiarowe warsztaty hands-on. Każdy trwał 1,5h i był prowadzony w formule małej grupy z bezpośrednim dostępem do prowadzących.

Agentforce Vibes Workshop, Integration Design with DDD, Multi-System Landscape z perspektywy Data 360 oraz Building Smarter Salesforce Solutions Without Letting AI Do All the Thinking – każdy z tych warsztatów kończył się nie tyle podsumowaniem wiedzy, co konkretnymi artefaktami: kodem, diagramami, podejściami gotowymi do wdrożenia w poniedziałek rano.
Oceny uczestników były jednoznaczne: warsztaty stały się jednym z elementów, który najbardziej chcieliby zobaczyć rozwinięty w kolejnych edycjach. Format oparty na działaniu – nie słuchaniu – trafił w realne zapotrzebowanie społeczności.
Jednym z wydarzeń Polish Dreamin’ 26, które będzie miało długoterminowe konsekwencje dla całego regionu, było spotkanie liderów grup społeczności Salesforce z Europy Środkowej i Wschodniej – pierwsze tego rodzaju w historii.
Sesję prowadziła Michelle Blair, Senior Community Manager at Salesforce, której rola wykroczyła daleko poza moderację. Blair stworzyła przestrzeń, w której liderzy – osoby prowadzące lokalne grupy użytkowników z Polski, Czech, Litwy i innych krajów regionu – mogli po raz pierwszy zabrać głos w tym samym pomieszczeniu.

Program sesji nie był zamknięty ani formalny. Chodziło o coś innego: dialog. Liderzy mówili o problemach, z którymi się mierzą – o trudnościach w angażowaniu nowych członków, o braku zasobów, o wyzwaniach komunikacyjnych w wielojęzycznych grupach. Mówili też o tym, co działa – i co chcieliby zobaczyć jako wsparcie ze strony Salesforce.
Salesforce nie tylko wysłuchał. Zobowiązał się do konkretnych form wsparcia dla grup z regionu CEE. Szczegóły mają zostać zakomunikowane w kolejnych miesiącach.
Po raz pierwszy siedzieliśmy przy jednym stole jako region – nie jako osobne grupy z osobnymi problemami. To było coś, czego brakowało od lat.
Jeśli Polish Dreamin’ 2026 miało jedną tezę, którą wyraziło najsilniej, była to teza o polskiej scenie Salesforce. Prelegenci z Polski – architekci, developerzy, konsultanci – prowadzili sesje oceniane przez uczestników z kilkunastu krajów na równi z prezentacjami prelegentów z globalnych eventów.
Mateusz Babiaczyk i Artur Kolasa (oboje Certified Technical Architects), Piotr Gajek, Aleksandra Tusz, Aleksander Ostasiuk, Dawid Jaskułowski i dziesiątki innych polskich ekspertów udowodnili, że polska scena Salesforce osiągnęła dojrzałość, której nie da się już tłumaczyć lokalnym entuzjazmem.
Najlepszym prelegentką polskojęzyczną edycji uczestnticy wybrali Aleksandrę Tusz. Najlepszym prelegentem niepolskojęzycznym – Davida Fernandeza Rivero (CTA) za sesję o bezpieczeństwie integracji, która przyciągnęła jedną z największych publiczności dnia i wywołała najdłuższą dyskusję.
Wyniki tych głosowań mówią coś ważnego: na Polish Dreamin’ 26 polska reprezentacja nie ustępuje gościom z zewnątrz. Rywalizuje z nimi na równych warunkach i wygrywa.

Dzień merytoryczny zamknął VIP Panel Discussion – rozmowa, która zebrała na jednej scenie Guildę Hilaire, Kavindra Patela, Krzysztofa Augustynowicza i Pawła Uchidę-Psztyca. Panel prowadzony był w formule otwartych pytań z sali.

Padały pytania konkretne i trudne: jak Salesforce patrzy na przyszłość rynku pracy w ekosystemie, jaką rolę będą pełnić lokalne społeczności w erze agentów AI, co oznacza dla partnersów i administratorów dalszy rozwój Agentforce.
Symboliczne było to, że panel zamykał dzień w Strefie Kultury Studenckiej Politechniki Wrocławskiej, a nie na głównej scenie Dreamforce w Moscone Center. Czworo z grona osób, które realnie kształtują strategię produktową i społecznościową Salesforce na poziomie globalnym, zdecydowało, że ten piątek spędza we Wrocławiu.

Polish Dreamin’ 2026 utrzymało tradycyjne elementy, które stały się wyróżnikiem tej edycji w sieci Dreamin’.
Jak co roku Jakub Kątny poprowadził Demo Jam. 3-minutowa rywalizacja firm partnerskich demonstrujących swoje rozwiązania w czasie rzeczywistym, bez slajdów, bez prawa do wstępów – zakończyła się wygraną firmy Enxoo. Format ten, wywodzący się z kultury startupowej, działa na konferencji technologicznej z zaskakującą skutecznością: wymusza przekaz istotny, skupia uwagę i angażuje publiczność w sposób, którego nie osiąga żaden tradycyjny panel sponsorski.

Gratitude Tree – drzewo podziękowań stojące przy stoisku coffee&force przez cały dzień – stało się jednym z najbardziej komentowanych elementów edycji. Uczestnicy mogli pisać karteczki z podziękowaniami dla osób ze społeczności, które miały na nich wpływ. Na Closing Ceremony wyłoniono osiem osób wymienionych w najbardziej poruszających wiadomościach. Moment ogłoszenia wyników opisywany był przez wielu jako emocjonalnie jeden z najmocniejszych punktów dnia.
Gamifikacja przez aplikację mobilną – zbieranie punktów za aktywność, ocenianie sesji, głosowanie w Demo Jam, skanowanie stoisk partnerów – utrzymywała zaangażowanie uczestników przez cały czas trwania konferencji i nagradzała tych, którzy w wydarzeniu uczestniczyli aktywnie, a nie biernie.

Social Media Contest przyniósł jeden z największych organicznych zasięgów w historii polskich konferencji Salesforce: w piątek i weekend LinkedIn wyglądał jak podczas Dreamforce. Posty z insightami z sesji, tagami prelegentów i hasztagiem #PolishDreamin26 tworzyły strumień treści, który dotarł daleko poza granice sali konferencyjnej.

Formalny program konferencji zakończył się po godz. 18:00. Nieformalna część – afterparty w Partner Hub z live DJ, cocktailami i jedzeniem – trwała do późnych godzin.

Kilku uczestników przybyłych z zagranicy opisało poziom cateringu i atmosferę afterparty jako przewyższające doświadczenia z Dreamforce. To ocena, którą trudno zbyć jako kurtuazję, biorąc pod uwagę, że padała wielokrotnie, niezależnie, od różnych osób.
Networking na Polish Dreamin’ ma specyficzny charakter. To nie jest konferencja, na której zbiera się wizytówki. Uczestnicy, którzy przyjeżdżają rok po roku, mówią o znajomościach, które zaczęły się przy kawie między sesjami i zamieniły w wieloletnią współpracę zawodową albo przyjaźnie.
Wróciłem do domu z pełnym sercem i listą nowych kontaktów, które już przechodzą w przyjaźnie.
Polish Dreamin’ 26 odbyło się dzięki wsparciu firm, które zdecydowały się zainwestować w konferencję community – bez gwarancji zwrotu właściwej eventom korporacyjnym, za to z dostępem do zaangażowanej i wysoce kwalifikowanej publiczności.
Partnerzy Gold: PwC i Sofigate. Partnerzy Silver: Capgemini, Cloudity, Craftware, Enxoo, ForVendi, Nextview Consulting, Arlanis Reply, SurveyVista, Titan DXP, Vonage. Presence Partner: BEC. Technology Partner: Salesforce.

Konferencję wspierało 13 grup społeczności z całej Polski, w tym grupy z Wrocławia, Warszawy, Krakowa, Poznania, Lublina, Kielc i Gdańska, a także grupy tematyczne: MuleSoft, Tableau, Architektów i Developerów.
Konferencje community są barometrem dojrzałości ekosystemu. Nie można ich zorganizować bez pewnego minimum: zaangażowania, wiedzy i wzajemnego zaufania wystarczającego, żeby ludzie chcieli poświęcić swój czas – jako prelegenci, wolontariusze, uczestnicy.

Polish Dreamin’ 26 pokazuje, że polska społeczność Salesforce ten próg przekroczyła dawno. Dziś mierzy się w standardach europejskich – i nie tylko nie odstaje, ale w kilku wymiarach wyznacza kierunek. Prelegenci z innych krajów przyjeżdżają nie dlatego, że muszą, lecz dlatego, że chcą być częścią czegoś, co – jak sformułował to jeden z wieloletnich uczestników – „ma duszę”.

Pierwsza regionalna sesja liderów CEE, rekordowa liczba uczestników, warsztaty hands-on, VIP Panel z przedstawicielami Salesforce na najwyższym szczeblu – każdy z tych elementów z osobna byłby powodem do satysfakcji. Razem tworzą obraz wydarzenia, które przestało być lokalną inicjatywą. Jest głosem całego regionu.
Z Polski. Dla świata. I coraz bardziej – przez świat doceniane.