Czy Agentforce uratuje kurs Salesforce?
- 28 sierpnia 2025
Spodziewana dynamika na rynku, rosnąca presja konkurencyjna i nowe ruchy analityków – ostatnie tygodnie przyniosły istotne zmiany w ocenie perspektyw Salesforce w oczach inwestorów. Najnowsza decyzja UBS, która obniża cenę docelową akcji firmy z 300 do 260 dolarów, sygnalizuje ostrożność, lecz nie przekreśla potencjału tej technologicznej spółki. Co stoi za tym ruchem i jakie są dalsze scenariusze?
Obniżenie ceny docelowej przez UBS z 300 do 260 dolarów przy zachowaniu neutralnej rekomendacji na akcje Salesforce to ruch, który nie przechodzi bez echa na rynku. Analityk Karl Keirstead z UBS wskazuje kilka przyczyn ostrożniejszej oceny. Kluczowa jest trwająca integracja z Informatica, która – jak podkreśla – wymaga czasu, a efekty synergii mogą być wyraźniejsze dopiero w roku fiskalnym 2027. Drugim istotnym wyzwaniem jest utrzymująca się od dwóch lat stagnacja w ekspansji sił sprzedaży i dystrybucji. Oznacza to, że Salesforce musi szukać nowych dróg rozwoju i efektywności, aby w pełni wykorzystać potencjał swojej pozycji rynkowej. W tle tych analiz pozostaje rosnąca konkurencja na rynku rozwiązań CRM, a także presja inwestorów oczekujących dynamicznego wzrostu w obszarze sztucznej inteligencji.
W opinii Keirsteada sytuacja fundamentalna Salesforce pozostaje stabilna – firma konsekwentnie rozwija swoje produkty, utrzymuje solidne relacje z klientami i inwestuje w nowe technologie. Niemniej jednak, tempo przyrostu nowych kontraktów i poszerzania bazy klientów nie wykazuje ostatnio oczekiwanej dynamiki. Jednym z najważniejszych motorów wzrostu w krótkim i średnim terminie może być rozwój Agentforce, czyli platformy bazującej na AI (sztucznej inteligencji), która zyskuje popularność m.in. wśród partnerów z sektora publicznego. Przykładem jest firma Emergent, która niedawno włączyła rozwiązania Salesforce Agentforce do swojej oferty w ramach amerykańskiej federalnej umowy GSA (źródło). To pokazuje, że choć skala wyzwań jest znaczna, na horyzoncie pojawiają się też realne szanse rozwojowe.
Wśród analityków nie ma pełnej zgodności co do dalszych losów Salesforce. O ile UBS zachowuje ostrożność, to Patrick Walravens z Citizens JMP utrzymuje pozytywną ocenę spółki i wskazuje na potencjał wzrostu do nawet 430 dolarów za akcję – to znacznie wyżej niż obecny kurs giełdowy. Eksperci tacy jak Walravens podkreślają rosnące znaczenie inwestycji firmy w AI oraz systematyczne wdrażanie innowacyjnych narzędzi, które mogą zaowocować nowymi kontraktami i poprawą rentowności w kolejnych kwartałach. Ta rozbieżność prognoz pokazuje, że rynek pilnie obserwuje każdy komunikat i zachowanie liderów opinii. Warto dodać, że średnia cena docelowa akcji Salesforce, wyciągnięta z wycen różnych domów maklerskich, wciąż wynosi około 350 dolarów, co – przy obecnych poziomach – sugeruje potencjał wzrostu przekraczający 40% (źródło).
W dłuższej perspektywie głównym testem dla Salesforce pozostaje realizacja strategii wokół narzędzi opartych o sztuczną inteligencję. Platforma Agentforce coraz częściej wymieniana jest wśród powodów do optymizmu – jej adaptacja przez klientów z sektora publicznego czy branż regulowanych może pozwolić firmie zdobyć nowe rynki. Jednak wielu komentatorów podkreśla, że to właśnie konsekwencja we wdrażaniu AI oraz umiejętność przekucia innowacji na realną wartość dla klientów zdecyduje o sile Salesforce w nadchodzących latach. Przy tym warto zachować zdrowy dystans – nie każda nowinka technologiczna natychmiast przekłada się na wzrost przychodów i stabilność biznesu. Długofalowy sukces zależeć będzie od rzeczywistego zaangażowania klientów oraz sprawności operacyjnej firmy.
Obserwując aktualne nastroje rynkowe wokół Salesforce, trudno mówić o jednoznacznym trendzie. Z jednej strony twarde dane i stabilne fundamenty zachęcają inwestorów do długoterminowego podejścia. Z drugiej – sygnały o możliwych opóźnieniach w integracjach czy ograniczeniach organizacyjnych zmuszają do większej ostrożności. Przyszłe wyniki kwartalne (najbliższa publikacja już 3 września) mogą przechylić szalę na korzyść bardziej jednoznacznych ocen. Pytanie otwarte brzmi: czy Salesforce znajdzie nową siłę napędową i wyprzedzi oczekiwania rynku, czy też presja na efektywność okaże się silniejsza niż możliwości wzrostu?