Automatyzacja, mentoring i AI – jak działa Education Cloud w praktyce?
- 16 listopada 2025
Druga część rozmowy o Education Cloud już dostępna na Spotify! Jeśli zastanawiasz się, jak nowoczesna technologia może zmienić sposób funkcjonowania uczelni – ten odcinek jest właśnie dla Ciebie. Wspólnie z Maciejem Zadwornym i Jakubem Kątnym schodzimy z poziomu ogólnego spojrzenia na Education Cloud i zaglądamy do jego wnętrza – funkcjonalności, procesów i konkretnych zastosowań.
Rekrutacja to pierwszy punkt styku kandydata z uczelnią – i pierwszy obszar, który Education Cloud usprawnia. Dzięki integracji z kampaniami marketingowymi, automatyzacji procesu aplikacyjnego i personalizacji komunikacji, uczelnie mogą nie tylko szybciej rekrutować, ale też realnie zwiększać swoją konkurencyjność.
„W dzisiejszych czasach student oczekuje odpowiedzi natychmiast. Salesforce pozwala uczelniom być pierwszymi, które reagują – a to może zadecydować o wyborze.” – mówi Jakub Kątny
Education Cloud umożliwia całościowe zarządzanie relacją ze studentem – od momentu rekrutacji, przez codzienną obsługę, aż po zakończenie studiów. Moduły mentoringowe, systemy do rezerwacji spotkań i analiza postępów to tylko niektóre z funkcji, które pozwalają wykładowcom i administracji działać bardziej efektywnie i proaktywnie.
„Zamiast przerzucać odpowiedzialność na studenta, system pozwala uczelni wziąć pełną odpowiedzialność za jego ścieżkę edukacyjną.” – dodaje Maciej Zadworny
Połączenie danych z predykcyjną analityką i AI pozwala wykrywać zagrożenia w ścieżce edukacyjnej studenta i reagować z wyprzedzeniem. Czy student ma trudności z zaliczeniami? System może to przewidzieć i uruchomić plan naprawczy, zanim będzie za późno.
To nie tylko technologia – to realna zmiana podejścia do edukacji.
📌 Jeśli chcesz dowiedzieć się:
…ten odcinek jest dla Ciebie.
Cześć, witajcie serdecznie, z tej strony Łukasz Bujło, Coffee and Force.
Kontynuujemy drugą część naszej rozmowy dotyczącej Education Cloud w ramach drugiej już serii podcastów Salesforce na wyciągnięcie ręki. Salesforce na wyciągnięcie ręki to porcja inspirujących rozmów i historii prosto ze świata Salesforce. Ten projekt stworzony z myślą o Tobie powstał przy współpracy z samym Salesforce, aby przybliżyć tajniki technologii chmurowej, zarządzania relacjami z klientami i nie tylko.
Przygotuj się na dawkę inspiracji i wiedzy, która może zmienić Twoje spojrzenie na technologię w biznesie. Zrelaksuj się, bądź z nami i odkrywaj nieznane zakątki Salesforce w każdym odcinku. Moimi gośćmi są Maciej Zadworny oraz Jakub Kątny i rozmawiamy sobie o Education Cloud.
W pierwszej części dla przypomnienia rozmawialiśmy o wprowadzeniu, jak wygląda sektor edukacyjny w Polsce oraz jak wygląda Education Cloud z wyższej perspektywy. Teraz w drugiej części przejdziemy już do kluczowych funkcji Education Clouda, więc zapraszam do wysłuchania naszej rozmowy. Poprzećmy sobie teraz do funkcjonalności.
Wspomnieliście o kilku takich najważniejszych funkcjonalnościach. Zacznijmy od pierwszej, czyli chyba takim pierwszym będzie rekrutacja, przyjęcia, chciałem powiedzieć onboarding, onboarding bardziej do pracy niż na studia, ale jak ten proces rekrutacyjny w Education Cloud wygląda? Oczywiście, ta część będzie mocno połączona oczywiście też z marketingiem, czyli zarządzanie efektywne kampaniami rekrutacyjnymi i marketingowymi w kontekście tego, kogo poszukujemy, w jakiej tej grupie targetowej naszej. Tutaj pozwala to na po pierwsze personalizację komunikacji z kandydatami, monitorowanie tego zaangażowania oraz pewną automatyzację całego procesu, bo o ile każdy z nas prawdopodobnie brał udział w jakiejś rekrutacji, to spotkał się z tym, że trzeba długo oczekiwać na reakcję ze strony kogoś, kto nasz wniosek przejrzy i zaakceptuje, wpisze, oddzwoni, bądź też samemu trzeba się udać do dziekanatu.
Tutaj mówimy o czymś, co pozwala nam na mocną automatyzację tego procesu rekrutacji, co można powiedzieć, że nie wynika już z samej domeny Education Clouda, co też z samego Salesforce’a, który jest na stronę na automatyzację. Finalnie zwiększa to efektywność pozyskania nowych studentów, bo pamiętajmy, że studenci, tak jak wspomniałem, jest to zazwyczaj grupa osób z wymaganiami wyższymi niż standardowa grupa klientów ze względu na wiek. To tutaj też możemy oczekiwać od tego studenta, że on będzie rekrutował na wiele różnych uczelni, co jakby sugeruje nam, że musimy być po pierwsze konkurencyjni i wygrać tej konkurencji na etapie rekrutacji, więc taka automatyzacja może być tutaj w zasadzie niezbędna do tego, żeby nawet pod względem czasowym być pierwszym, bo może tak być, że studenci, którzy otrzymują pierwszą akceptację, ją po prostu wezmą w ramach lenistwa, ale musimy pamiętać, że automatyzacja czy komunikacji, czy zatwierdzenia, czy jakiejś płatności jest tutaj niesamowicie kluczowa, żeby w dzisiejszym świecie każdy będzie oczekiwał tego, że to po prostu będzie i będzie chciał być na takiej uczelni, która jest w pełni zautomatyzowana.
Więc to jest jeden z czynników, który na pewno to wymieni w kwestii rekrutacji. Super. Mamy zarekrutowanych studentów.
Przyszli na uczelnię, zaczyna się rok akademicki. Mamy studentów, różnego rodzaju interakcje z dziekanatami, z panią z dziekanatu, z profesorami. Mamy postępy, mamy sesje.
Jak na co dzień Education Cloud może wesprzeć? Ja bym dodał, że Salesforce poszedł do przodu z tym kawałkiem Education Cloud i aspekt rekrutacji, szczególnie z tej perspektywy biura rekrutacji czy biura marketingu idzie do przodu, pod kątem analityki, śledzenia tego procesu i tak jak Kuba wspomniał właśnie, wychwytywania tych rekrutacji, tych aplikacji, które mają jakiś problem. Natomiast chciałbym też wspomnieć właśnie w kontekście również samego core’owego Salesforce’a, że może istnieć takie poczucie, że dana uczelnia będzie w pewien sposób wyjątkowa w kontekście ich procesów rekrutacji. Sam proces rekrutacji w ogóle na uczelnie w Polsce nie jest prosty.
Składa się z ogromnej ilości etapów, dokumentów. Musimy załączać, podpisywać, odbierać i rzeczywiście można się w tym pogubić jako student, ale również jako ten zespół rekrutacji i tutaj ogromną zaletą jest posiadanie czegoś takiego jak Salesforce, co pozwoli nam być na bieżąco. Natomiast chciałbym zapewnić, że nawet jeśli sam Education Cloud mający już ten moduł dotyczący rekrutacji w sobie nie odpowie 100% na potrzeby danej uczelni, to i tak pozostałe funkcjonalności i to, co my parę lat temu wdrażaliśmy, czyli flow, pozwalał nam na zbudowanie takiego procesu rekrutacji, który tym wszystkim wymaganiom, które stawia przed nami ministerstwo, czy sami jako uczelnia mamy w swoim procesie, jest do obsłużenia.
Także nawet jeśli coś jeszcze dziś nie jest zrobione w Education Cloud, to inne możliwości Salesforce’a pozwalają na obsłużenie tego. Tak, to jeśli chodzi o konkretne kursy, to tak jak wspomnieliśmy, troszkę rynku amerykańskiego mógłbym tutaj powiedzieć, czyli takie codzienne przeglądanie, co jest dostępne, jakie nowości pojawiają się na naszej uczelni, na co możemy się zapisać, w czym możemy wziąć udział w jakichś wydarzeniach. Wszystko w jednym miejscu zcentralizowane i w dobrze zorganizowanej uczelni pod względem takiego systemu jest odpowiednio targetowane do naszych zainteresowań i naszego cyklu nauczania.
Wyobraźmy sobie sytuację, że mamy nasz plan zajęć, wiemy, że w systemie widać i w zasadzie jest to transparentne dla obsługi też uczelni, że mamy jakieś nadchodzące egzaminy, to bezsensownie byłoby proponować takiemu studentowi wyjazd zagraniczny na wymianę w tym okresie, w którym mamy egzaminy, które powinniśmy być na miejscu, bądź też wyjazd edukacyjny, który potrwa kilka dni, powinien być ztargetowany raczej do takiego ucznia w późniejszym czasie i to potrafi zrobić Education Cloud, czyli takie wspieranie odpowiednim targetowaniem w cały cykl życia uczelni i ucznia z poszanowaniem jego planu zajęć, który wpływa finalnie na to, co on uzyska z uczelni, na to, żeby faktycznie zajęć i używać pewnych kluczowych aspektów edukacyjnych, a finalnie dać też taki proces, który możemy skorzystać ze wszystkiego praktycznie, jest on bardzo przejrzysty, łatwy do zarządzania, finalnie przekładać na to doświadczenie studenta, który już powtórzę się któryś raz, że finalnie poleci ten proces, poleci to, jak to wyglądało kolejnym potencjalnym klientom, czyli studentom. No i przychodzi mi też do głowy kwestia udostępniania zasobów edukacyjnych. Wszystko w jednym miejscu, centralizowane, jest to nic innego jak Education Cloud, czyli łatwa dostępność do materiałów, które są odpowiednio umiejscowione w aplikacji, czy to na telefonie, czy desktopowej aplikacji, możemy łatwo jakby śledzić swoje postępy.
Mam wrażenie, że ogólnie przyjęło się i jest taki trend do posiadania pewnego profilu, który zdobywa pewne punkty, możemy to, znamy to z TryHeada chociażby, na którym mamy odpowiednie rangi i zdobywamy pewne etapy. W Education Cloud możemy coś takiego uzyskać poprzez właśnie profil ucznia, który jest budowany na etapie całych studiów i z niego zarządzać tym i śledzić nasze wyniki oraz mieć dostęp do tych wszystkich zasobów edukacyjnych, które zdobyliśmy i które będziemy zdobywać w całym cyklu życia akademickiego. Jeszcze dwa takie elementy, które przychodzą mi do głowy.
Jeden to jest kwestia mentoringu. Elementem Education Cloudu jest cały panel dotyczący tego, na jakim etapie jest nasz student. I myślę, że to jest bardzo fajne rozwiązanie dla wszystkich tych wykładowców, którzy chcą mieć taki szerszy punkt widzenia na studentów, których mają w grupach.
Takim problemem, który często wykładowcy mają, że ten widok jest tylko z perspektywy ich przedmiotu, a ci bardziej świadomi wykładowcy bardzo chcieliby mieć możliwość spojrzenia na studenta z perspektywy wszystkich zajęć i wszystkich ocen, które on dostaje i bardzo często, wiecie, oferowania jakiejś pomocy takiemu studentowi. Natomiast jest to niemożliwe, kiedy jedyną informacją, kiedy ja jestem wykładowcą ekonomii jest moja ocena z ekonomii. I tutaj fajnie wchodzi w grę właśnie moduł mentoringowy.
I kolejną taką fajną rzeczą w ramach tego modułu jest też możliwość ustalania planów rozwojowych, czyli planowania pewnych czynności, które są widoczne dla mnie jako wykładowcy i też wszystkich innych pracowników, którzy powinni mieć do tego dostęp w ramach uczelni. Czyli taki, myślę, ogromny problem, który często występuje na uczelniach, to jest tak zwana okienkowość, czyli to, że na studenta przenosimy odpowiedzialność za to, że on musi pójść w 15 miejsc i wytłumaczyć swoją historię, żeby uzyskać jakąś wartość od uczelni. A za pomocą takiego narzędzia jesteśmy w stanie przenieść tę odpowiedzialność z powrotem tam, gdzie ona być powinna, czyli na uczelnię i na pracowników poszczególnych działów, biur, żeby to oni się zajęli kompleksowym podejściem do studenta i zaoferowaniem mu najlepszych materiałów, rzeczy, z których on powinien skorzystać w tym swoim procesie edukacyjnym.
I druga rzecz, o której chciałem wspomnieć, to jest też taki, można by powiedzieć, dosyć podstawowy feature, ale jednak dający ogromną wartość uczelniom, to jest możliwość automatycznego omawiania spotkań. I znowu, myślę, coś, na czym pracownicy uczelni spędzają pewne ogromne ilości godzin, to jest administrowanie tym, kiedy jakiego studenta ja mam przyjąć na spotkanie ze mną. Weźmy tutaj znowu za przykład to biuro Karier, które zapewne chce oferować konsultacje, nie wiem, doradztwo w sprawie CV, planowanie kariery i pracownicy tego biura zdecydowanie woleliby się skupić na tym, żeby przechodzić ze spotkania na spotkanie z kolejnym studentem, niż na wypisywaniem setek, jeśli nie tysięcy, maili z tymi studentami, żeby się dobrze poomagać.
I to daje nam również Education Cloud, takim, powiedziałbym, dla nas biznesu bardzo takim tradycyjnym podejściu, w którym wystawiamy swój kalendarz dla studentów, a to studenci mogą sobie zaznaczać, kiedy chcą do nas przyjść, bukować sobie sloty, przenosić te rezerwacje, no a my przestajemy w tym momencie absolutnie administrować tym. I to jest coś, co też bardzo fajnie się sprawdziło w naszym wdrożeniu, nie tylko w biurze Karier, ale również w dziekanatach, dla promotorów, każdych pracowników uczelni, którzy mają takie sesje, w których spędzają ich godzinę na konsultacji ze studentami. Również jest to obudowane… Muszę ci powiedzieć, że się rozmażam, jak sobie przypomnę, jak kolejki, godziny stania przed dziekanatem, godzina, dwie, czy zdążę, czy nie, czy następnego dnia znowu muszę się w kolejce w dziekanacie ustawić, te wszystkie rozmowy, stresy przed dziekanatem, a ty mówisz, że można sobie załatwić system kolejkowy, tak jak w urzędach, tak, rezerwuję, przechodzę na konkretną godzinę, to normalnie bajka, XXI wiek.
Powiedziałbym, że idealnie by było, gdyby to było nawet lepiej niż w urzędach, no ale zawsze to jest kwestia, wiecie, tego podejścia, jak udana uczelnia traktuje studenta, jeśli uczelnia, i myślę, że tutaj głównie polskie uczelnie mają podejście takie, że student jest naszym klientem i tak jak Kuba wspomniał, na koniec końców on nam wystawia ocenę, zarówno swoją satysfakcją z tego, jak spędził czas na uczelni, ale również tym, jaką on pokazuje, wiecie, jak ta jego edukacja w przyszłości wygląda, jaki on ma zawód, gdzie wylądował, jaką pracę, to też mówi o uczelni. Jeśli takie mamy podejście, no to naturalnym następnym krokiem jest myślenie o tym, jak my właśnie taki proces możemy dla studentów usprawnić. Jeśli nie jesteśmy, to jesteśmy taką uczelnią, jak właśnie Łukasz mówisz, czyli niech sobie student poczeka 4 dni, odsiedzi w kolejce, to mu na zdrowie wyjdzie.
Tak, to jest bardzo ciekawe, co powiedziałeś Maciek, bo wyobraźmy sobie sytuację, że taki student nie idzie mu na tej uczelni, faktycznie ma kiepskie oceny i finalnie, no on już sam podświadomie wie, że może sobie nie udać ta przygoda chociażby z tą aktualną sesją. I tu też naprzeciw wychodzi po pierwsze podejście, po drugie system, który jest w stanie nas ostrzec o takiej sytuacji w miarę wcześnie. Bo jeżeli dopuścimy do tej sytuacji, to oczywiście możemy to, jeżeli byśmy byli tą uczelnią z tą kolejką w dziekanacie, stwierdzić, że uczeń był słaby i sobie nie dał rady.
My zrobiliśmy wszystko super. Ale jeśli mamy uczelnię, która podchodzi jednak do studenta jak do klienta i jest to klientocentryczne powiedzmy, to tutaj mamy, zakładam, że powinniśmy też zaopiekować tą sytuację, gdzie mamy pełną analitykę, która w Education Cloud’zie występuje, połączone z tym bardzo popularnym tematem, czyli sztuczną inteligencją w dzisiejszym piecie. I tutaj też podam przykład, gdzie dużo właśnie aktualnych klientów, czy to z sektora edukacyjnego, czy z okołu edukacyjnego, zgłasza się z tematem chcemy AI.
I to jest całe wymaganie. Więc tutaj musimy sobie odpowiedzieć właśnie, po co to AI miałoby nam służyć. Jednym przykładem właśnie w Education Cloud’zie jest połączenie analityki ze sztuczną inteligencją w celu przewidzenia trendów i też pewnych zagrożeń w tej ścieżce studenta.
Czyli na przykład prognozowanie jego wyniku na podstawie obecnych wyników i trendów, które zaobserwowaliśmy do tej pory i odpowiednio wcześnie zareagować na sytuację, żebyśmy doprowadzili studenta do pozytywnego etapu tej przygody edukacyjnej, ale też nie stracili faktycznie studenta, bo jakby etap, gdzie student odchodzi z uczelni bądź nie jest w stanie kontynuować nauki, jest jakby nie patrzeć porażką tego procesu. Więc tutaj jeśli myślimy o studencie jako centrum, taka analityka i sztuczna inteligencja w Education Cloud’zie jak najbardziej jest pomocna. I tutaj możemy powiedzieć, że jest to, cały czas mówiliśmy tak jakby z perspektywy studenta, co daje Education Cloud, a tu możemy jakby tą analitykę pokazać, że ona jest w stanie automatycznie troszkę myśleć za nas i pokazać pewne trendy, zagrożenia, które ustrzegą nas przed faktyczną stratą i takiego wizerunku troszkę i no i finalnie materialną stratą, bo włożyliśmy, jakąś inwestycję poczyniliśmy w kierunku edukowania tej osoby, jednak się to nie udało i myślę, że zawsze ten złoty środek jest, gdzie zawiniło po części zaangażowanie pewnego studenta i też system czy uczelnia, która nie zareagowała w odpowiednim etapie.
Lubicie nasze rozmowy o Salesforce? Kliknijcie subskrybuj i bądźcie na bieżąco z każdym nowym odcinkiem. Twoja kolejna porcja inspiracji już w drodze. Dołącz do nas.
Wiecie co, zrobiło się sentymentalnie, bo wracam znowu do czasów studenckich, tak sobie wyobrażam, gdzie była walka, czy zostanę, czy nie, czy wylecę, jak sesja pójdzie, a tu sobie wyobrażam, że dostaję maila z zaproszeniem od pani dziekanatu, a może jeszcze od profesora, w którym mówi, o widzę zagrożenie, oferuję Ci takie możliwości, jak Ci mogę pomóc itd. Za moich czasów studenckich nie mieszczę sobie w głowie takiego scenariusza, że takie rzeczy mogą się wydarzać, ale to też dostęp do takich narzędzi i do tego, co uczelnie mogą, jak mogą zmienić koncepcję podejścia i taki mindset, to jest niesamowite. Ja bym tutaj dodał, że jeśli uczelnia ma już taki mindset, to jedynym ograniczeniem jest właśnie system.
W uczelni, która ma 100 studentów, da się to robić bez takich rozwiązań. Natomiast jeśli masz studentów tysiąc, nie daj Bóg dziesięć tysięcy, no to tutaj już wchodzimy w takie skale, w których musimy się posiłkować jakimś narzędziem informatycznym, którym, tak jak Kuba wspomniał, będzie robić pewną część tej pracy za nas. Alternatywą jest posiadanie takiej kadry, której się nie da utrzymać w żadnym biznesowym podejściu.
Ale jest to do zrobienia i myślę, że mamy w Polsce kilka uczelni, które nie tylko myśli o takim podejściu, o którym rozmawiamy, tylko już się praktykuje. Także jeśli ktoś słuchający wydaje, że to są takie bajania, to nie, to w praktyce się dzieje na niektórych polskich uczelniach i na wielu uczelniach na świecie. Jest to możliwe.
Fajne to, co mówisz, bo pewnie niektórzy słuchając naszego podcastu o tym, co opowiadacie, mogą się tak uśmiechać pod nosem. To, co ja trochę zrobiłem. Przypominam sobie czasy studenckie, mówię, o czym wy mówicie, gdzie my żyjemy i z własnej perspektywy sobie przypominamy.
No dobra, mamy rekrutację, mamy proces studenta i w pewnym momencie się kończy ta edukacja i dochodzi do tego właśnie, że studenci opuszczają uczelnię i po co takiej uczelni w ogóle? Jest sens utrzymywania relacji po wyjściu. I wiem, że Education Cloud również o tym pomyślał, ale jakbyście mogli jeszcze wytłumaczyć wcześniej, jaki jest sens i jak Salesforce patrzył na ten pomysł, żeby podtrzymywać te relacje. Jest tu kilka istotnych aspektów.
Pierwszy to nawet kwestia sprawdzenia, czy nasz model nauczania jest poprawny. Czyli jakby celem każdej uczelni będzie wyedukowanie słuchacza, studenta po to, żeby osiągnął jakiś cel, czyli prawdopodobnie praca w odpowiednim sektorze. Znaczy to jest taki standard, ale to nie musi być tak bezpośrednie.
Daje nam to metrykę pewną, czyli w jakim stopniu jesteśmy skuteczni i czy musimy coś zmienić, bo może jednak nasz model nie działa odpowiednio w tym kontekście i należy jakieś kierunki studiów, które oferujemy zmienić, bądź podejście do tych kierunków. To jest jedna z rzeczy. Dwa to to, o czym wspomniałem na początku, czyli każdy student, który wyjdzie z naszej uczelni jest potencjalnie nośnikiem kolejnej sprzedaży naszych ofert, naszych kursów.
Stąd też dobrze jest, żeby taki absolwent stał się, powiedzmy, potencjalnym nośnikiem dla naszego marketingu, który będzie w stanie startgetować odpowiednią grupę, bo pamiętajmy, że ten student będzie kogoś znał, będzie miał własne dzieci, będzie miał rodzinę, której może polecić bądź nie nasze usługi, które świadczymy na uczelni. Stąd też dobrze, żeby mieć z nim kontakt i czasami oczywiście uwzględnić go w jakiejś kampanii, która może by mogła go zainteresować. Więc to jest druga kwestia.
No i trzecia, taka, która mi przychodzi do głowy. W Polsce nie jest to popularne, ale właśnie w Ameryce mówimy często o wsparciu też uczelni poprzez absolwentów i organizacje właśnie, też kampanii, które są kierunkowane w naszych absolwentów, np. organizowanie jakichś darowizn czy wydarzeń dla naszych absolwentów poprzez uczelnie jest to dość popularne właśnie w Stanach.
I tutaj zacieśnianie tych trwałych relacji i zaangażowanie po zakończeniu studiów dla wielu uczelni jest kluczowe w kontekście właśnie tego fundraisingu i tego etapu właśnie postedukacyjnego, który też jest popularny w Stanach. Ja bym jeszcze dodał do tego, co Kuba powiedział, dwa tematy. Jeden jest taki, że tak jak Kuba wspomniał, że uczelnie są zainteresowane historią zatrudnienia i sukcesów swoich absolwentów z prozaicznego powodu, że te uczelnie, którym zależy na jakiejś renomie, bardzo często myśl o rankingach, bardzo często myśl o akredytacjach, a one wszystkie kręcą się właśnie wokół tego, co dzieje się z absolwentami danej uczelni.
W związku z czym każda z nich prowadzi jakieś działania tak naprawdę badające to, gdzie ci studenci, ci absolwenci wylądowali, jakie mają zarobki, w jakich belanżach pracują. I mamy kilka w Polsce uczelni akredytowanych takimi międzynarodowymi, światowymi akredytacjami, które mówią o niczym innym, jak o tym, że te uczelnie mają po prostu najwyższą jakość. Także wracając na chwilę do tej naszej poprzedniej dyskusji, jako student dzisiaj, gdybym poszukiwał uczelni, to na to bym zwracał uwagę, no bo to jest taki, wiecie, stempel, znak jakości, który mówi, okej, ta uczelnia pracuje nad tym, żeby tego typu procesy wdrażać, czy nawet już je ma.
No i do tego Education Cloud takiej uczelni może służyć, czyli analizowaniu tych historii absolwentów. Druga sprawa, Kuba, wspomniałeś właśnie o rodzinie, znajomych, o byciu absolwentem. Ja bym też dodał, że każdy absolwent jest, powiedziałbym, najprostszym punktem, do którego się można odezwać, żeby oferować kolejne produkty.
Zamiast poszukiwać kolejnych, jeśli miałem studenta, który skończył mnie licencjat, naturalnie chciałbym mu zaproponować magistra. Jeśli zrobił całe studia, no to zaraz mam całą ofertę studiów podyplomowych, w związku z czym to jest ogromna grupa, z roku na rok się powiększająca, bo absolwentów przybywa każdego roku, do której najłatwiej się często odezwać. I zakładając, że śledzimy to, jaką satysfakcję mieli ci studenci z już kupionych od nas produktów, no to jeśli ta satysfakcja była wysoka, no to naturalnie jest ogromna szansa na to, że kolejne produkty będziemy w stanie takim osobom dosprzedać.
No i znowu podpisuję się pod tym tematem fundraisingu. To jest coś, co też w ramach Education Cloud jest zbudowane. Nie jest to jeszcze w Polsce popularne, ale myślę, że będzie zyskiwać zdecydowanie na mocy.
Znam takie uczelnie w Polsce, które już mocno działają w tym obszarze i budują takie programy, jakie znamy ze Stanów. Ja bym tutaj nawet wspomniał o tym, że samo bycie absolwentem może się wiązać na uczelni z dostępem do pewnych, wiecie, stowarzyszeń, klubów i zasobów, które uczelnie mają tylko dla absolwentów. Często to mogą być rzeczy również płatne, programy płatne dla absolwentów wiążące się z jakąś roczną płatą, ale dające dostęp do elitarnego klubu, który się spotyka, buduje relacje, ma możliwość udziału w specjalnych spotkaniach.
To jest też coś, co jeśli uczelnia chce robić, no to Education Cloud i Salesforce pozwala tym administrować. Przejdźmy sobie teraz do rynku polskiego. Pamiętam, Maciek, jak się spotkaliśmy pierwszy raz, nie wiem, to było 2-3 lata temu, gdzie wspomniałeś i to mnie bardzo zdziwiło, że sporo polskich uczelni, głównie prywatnych, ma Salesforce’a.
I teraz jakbyśmy mogli popatrzeć z perspektywy Waszego doświadczenia. Jak takie wdrażanie Salesforce’a wyglądało na polską uczelnię? Nie wiem, czy możecie mówić o nazwie uczelni, jakby tutaj nie ma potrzeby, ale jakby fajnie zbudować tą świadomość, że tak, że polskie uczelnie korzystają z Salesforce’a, że to nie jest nic nowego i jak wykorzystują tutaj w Polsce Salesforce’a. Nie tylko Education Clouda, ale możemy też porozmawiać o wszystkich produktach, z których korzystali.
Tak, ja mogę zacząć. Myślę, że nie jest żadną tajemnicą i myślę, że mogę o tym mówić. Ja pracowałem na Akademii Lona Koźmińskiego.
Nadal jest to najlepsza, prywatna, biznesowa uczelnia w Polsce. Wszystkie produkty, o których mówiłem wcześniej, czyli Sales, Service, Marketing, Experience, Knowledge, były wdrażane na Koźmińskim, w związku z czym to wdrożenie dotknęło, powiedziałbym, bardzo wielu obszarów uczelni. Od rekrutacji, przez automatyzację komunikacji, przez kompletną przebudowę strony internetowej, zbudowanie ogromnej bazy wiedzy, przez bardzo różne procesy, takie niebezpośrednio związane ze sprzedażą, jak np.
wymiana zagraniczna, jak obsługa studentów w zakresie tym, biura karier, relacja z absolwentami. W związku z czym musiałbym godzinę tak opowiadać, żeby opowiedzieć o wszystkich aspektach, których dotknął Salesforce i pewnie jeszcze drugie tyle, których mogą dotknąć, bo mógłbym podać przykład. Parę lat temu byłem na konferencji Salesforce’a stricte dla rynku edukacyjnego i tam miałem przyjemność posłuchać o uczelni, która miała w zasadzie wszystkie procesy, które dzieją się u nich na uczelni, na Salesforce.
Włącznie z finansami, rozliczeniami, wszystko było na Salesforce’ie. Osobiście pewno bym nie rekomendował takiego podejścia, bo zgodzimy się, że Salesforce ERP-em jeszcze nie jest, ale i to było możliwe, co dla mnie było dosyć takie ciekawe i szokujące. To była dosyć specyficzna mała uczelnia, no ale to w pewien sposób pokazuje, jak wiele rzeczy może dotknąć Salesforce.
Wiem również, że w podobnej skali wdrożenie trwało już parę lat temu na SWPS-ie, czyli kolejna bardzo dobra uczelnia w Polsce, no i kilka innych uczelni, również warszawskich, wdraża. Nie wiem, czy mogę wymieniać ich nazwy, ale myślę, że gdyby troszeczkę poszukać, to bylibyście zdziwieni, jak wiele polskich uczelni w Salesforce’a korzysta i wdraża. Mówimy tu bardziej o sektorze prywatnym, tak? Na ten moment tak, myślę, że takim elementem, który na to wpływa, może być pewna obawa przed ceną.
Rozmawiając przez ostatnie parę lat z osobami związanymi z IT, z różnych uczelni, to zazwyczaj to był taki pierwszy, wiecie, pierwsza informacja, którą słyszałem jako zwrotną, a Koźmiński wdraża Salesforce’a, to musi być bardzo drogie. Myślę, że warto się zainteresować, jeśli przekonuje Was to, o czym dzisiaj mówimy, jak wiele rzeczy Salesforce może zrobić, bo jednak ta oferta dla uczelni jest kompletnie inna niż jest to dla normalnego biznesu. Tak, myślę, że dodam tutaj odnośnie tej ceny, bo oczywiście to pytanie się pojawia na początku, ale powiedziałbym, że na etapie właśnie potrzeb i planowania całego przedsięwzięcia, dochodzimy do wniosku z potencjalnymi firmami, które chcą wdrażać Salesforce’a, czy w tym przypadku instytucjami edukacyjnymi, że możemy jakby wyłączyć z organizacji wiele innych narzędzi, które Salesforce już będzie zawierał, przez co ten koszt się zmniejsza, na ten poczet właśnie wyłączenia innych narzędzi, które są rozproszone, wymagają integracji, wymagają utrzymania, koszty właśnie utrzymania też dzięki temu się zmniejszą, co wcale finalnie nie wychodzi tak drogo.
Najlepszym właśnie tu pytaniem jest na początku, do czego porównujemy tę cenę, weźmy i porównujemy ją do w zasadzie postawienia tego Salesforce’a obok wszystkiego, co istnieje, no to fakt, może to wydawać się dużo, ale jeśli zobaczymy, ile różnych narzędzi to zastąpi, to ten koszt będzie w miarę racjonalny, a wracając też tak do pytania, jeśli chodzi o taki pierwszy krok, to faktycznie potwierdzam, że bardzo dużo uczelni prywatnych korzysta z Salesforce’a w Polsce, nawet małych. Spotkałem się z tym, że brałem udział właśnie chociażby w implementacjach, czy nawet w audytach małych uczelni, które posiadały Education Cloud’a i tutaj bym powiedział, że jeśli chodzi o ten sektor publiczny, to sytuacja jest troszkę inna i też jest zainteresowanie, ale to, o czym macie wspomnieć na początku, ten proces tam jest zdecydowanie dłuższy i proces inny jest zdecydowanie dłuższy i też pamiętajmy, że takie uczelnie publiczne mają to do siebie, że tam władza w uczelni cyklicznie się zmienia, z tym, że te procesy muszą mieć odpowiedni czas i zmieścić się w odpowiednim takim time frame’ie, żeby zostać zaakceptowane i proces się rozpoczął. Więc tutaj proceduralność rodzi pewne opóźnienie w tym, że ta transformacja tam następuje, ale jak najbardziej tak, dużo instytucji edukacyjnych obecnie w Polsce korzysta z Salesforce’a w mniejszym lub większym stopniu.
Ja bym jeszcze dodał, że pewno sporo uczelni ma też obawę, czy takim wyzwaniem dla nich jest kwestia finansowania takich wdrożeń, gdzie znaczna część będzie poszukiwać takich funduszy w dotacjach z Unii Europejskiej i tutaj mogę wspomnieć, że to też jest możliwe. Myślę, że nie jest tajemnicą, że właśnie na Koźmińskim to wdrożenie było finansowane poprzez fundusze z Unii Europejskiej i jest to możliwe. Czyli nawet jeśli uczelnia, a takie obawy wielokrotnie słyszałem odnośnie tego, jak skonstruować zapytania ofertowe, czy jakieś błędne przekonania o tym, że nie można w ten sposób stworzyć zapytania ofertowego, żeby poprzez nie wdrożyć Salesforce’a, no to z doświadczenia mówię, że da się.
Także wystarczy chcieć i zgadzam się z Kubą, że oczywiście na uczelniach publicznych będzie to po prostu bardziej skomplikowane, one są wolniejsze w działaniu, często dużo większe w związku z czym ta kompleksowość jest ogromna, ale myślę, że i tak jest to możliwe oczywiście z odpowiednim partnerem implementacyjnym. Super. I tu postawimy sobie kropkę i zakończymy drugą część naszego podcastu.
A w kolejnej ostatniej już trzeciej części będziemy patrzeć krytycznym okiem na to rozwiązanie. Zastanowimy się nad potencjalnymi wyzwaniami związanymi z wdrożeniem i użytkowaniem takiego Education Clouda i popatrzymy czy może są inne ciekawe rozwiązania dostępne już na rynku. Zapraszam na krótką przerwę, nie zapomnijcie zaparzyć sobie kolejnej filiżanki kawy i do usłyszenia już za chwilę.
Coffee and Force. Pierwszy portal o technologii i ekosystemie Salesforce w Polsce. Podcasty, aktualności, wydarzenia.
Nie tylko przy kawie. coffeeforce.pl