Co dalej z akcjami Salesforce? Analiza 2025
- 10 grudnia 2025
W 2025 roku CRM był jednym z najsłabszych ogniw indeksu Dow Jones, tracąc prawie 22% wartości przy jednoczesnych wzrostach szerokiego rynku i sektora technologicznego (źródło). Presja na akcje wyniknęła przede wszystkim z chłodnego przyjęcia nowych produktów AI i wolniejszego tempa rozwoju przychodów niż oczekiwali analitycy. Dodatkowym wyzwaniem okazała się obawa inwestorów o „bańkę AI” — nastroje wobec zaawansowanych narzędzi sztucznej inteligencji (AI) w branży B2B są dalekie od euforii, co uderzyło m.in. w Salesforce. Dla porównania, indeksy S&P 500 oraz Nasdaq osiągnęły w tym samym czasie wyniki rynkowe na plusie; pokazuje to, jak drastycznie firma wypadła na tle konkurencji (źródło). Akcjonariusze Salesforce otrzymali więc jasny sygnał: rynek potrzebuje konkretnych dowodów na to, że inwestycje w AI przełożą się na wzrost wartości.
Salesforce odważnie inwestuje w rozwój własnej platformy AI — Agentforce. To narzędzie ma umożliwiać budowanie autonomicznych agentów (aplikacji wykonujących rutynowe zadania za użytkowników), a tym samym przyspieszać codzienną pracę zespołów sprzedażowych czy obsługi klienta. W trzecim kwartale rozliczeniowym 2026 roku spółka odnotowała aż 330% wzrost rocznego powtarzalnego przychodu (ARR) z Agentforce, który przekroczył pół miliarda dolarów (źródło). Łącznie produkty AI i analiz danych przyniosły Salesforce ARR na poziomie 1,4 mld USD — wzrost o 114% rok do roku. W praktyce oznacza to już ponad 18,5 tys. komercyjnych wdrożeń tej technologii, z czego ponad połowa to płatne kontrakty. Czy jednak ekspansja AI zatrze wcześniejsze rozczarowania inwestorów?
Ostatnie wyniki trimestralne Salesforce okazały się mieszanką sukcesów i niedosytów. Przychód firmy wzrósł o 9% r/r i osiągnął 10,26 mld USD, ale minimalnie nie spełnił oczekiwań Wall Street (źródło). Z drugiej strony, zysk na akcję (EPS) po korekcie wyprzedził prognozy o 35% — firma wypracowała 3,25 USD zysku wobec oczekiwanych 2,86 USD. Dowodem na silną bazę operacyjną są systematycznie rosnące powtarzalne przychody, z segmentu subskrypcji i wsparcia, które odpowiadają za lwią część biznesu. Ciekawym sygnałem dla rynku jest też konsekwentna polityka zwrotu kapitału: Salesforce w ciągu kwartału odkupił swoje akcje za 3,8 mld USD i wypłacił 395 mln USD dywidendy. Spółka zanotowała również wzrost wolnych przepływów pieniężnych o 22% do 2,18 mld USD w kwartale.
Eksperci z głównych banków inwestycyjnych doceniają mocne strony Salesforce, choć prognozy są rozbieżne (źródło). Wedbush oraz Morgan Stanley wskazują na rosnący potencjał Agentforce i podnoszą wyceny docelowe (nawet do 405 USD za akcję), licząc na przyspieszenie wzrostu przychodów z AI. Z drugiej strony, niektóre domy maklerskie — jak Wells Fargo — pozostają sceptyczne, czekając na dowody, że produkty AI Salesforce przełożą się na trwałą poprawę dynamiki sprzedaży. Co jednak istotne, konsensus Wall Street pozostaje zaskakująco optymistyczny: z 49 analityków aż 35 rekomenduje kupno, tylko jeden zaleca sprzedaż akcji. Najbardziej śmiałe scenariusze sugerują nawet 65% potencjału wzrostowego do końca przyszłego roku.
CRM wchodzi w kluczowy moment swojej historii: presja na udowodnienie skuteczności inwestycji w AI rośnie wraz z oczekiwaniami inwestorów. Wyniki finansowe i liczba wdrożeń Agentforce budzą nadzieję na odbicie, lecz spółka stoi przed wyzwaniem przełożenia innowacji technologicznych na trwałą przewagę rynkową. Ostateczne rozstrzygnięcie przyniosą najbliższe kwartały – czy Salesforce wykorzysta szansę, czy pozostanie zapomnianym graczem na tle „technologicznych wygranych”? (analiza)