Czy Salesforce zaniża swoje ceny? Zwrot akcji na rynku CRM
- 13 września 2025
Palantir Technologies to od lat gorący temat w świecie technologii, ale ostatnie miesiące pokazały, że firmie tej udało się zaskoczyć nawet doświadczonych ludzi branży. Wycena spółki osiągająca 100-krotność przychodów budzi emocje wśród inwestorów i zarządzających największymi korporacjami IT. Marc Benioff, prezes Salesforce, publicznie przyznał, że jest pod wrażeniem poziomu wyceny Palantira oraz jego pozycji na rynku analiz danych (CNBC). Warto dodać, że sam Salesforce pozostaje graczem o ponad dziesięciokrotnie większych kwartalnych przychodach od Palantira, co nie przeszkadza konkurencji zdobywać coraz większy fragment rynku.
Pojedynek wycen nie ogranicza się wyłącznie do wielkości przychodów czy liczby klientów. Dane za ostatni kwartał pokazują, że wzrost przychodów Palantira wynosi 48% rok do roku, podczas gdy Salesforce notuje zaledwie 10% (Benzinga). Stąd bierze się wysokie zainteresowanie inwestorów technologicznymi firmami, które potrafią przełamać barierę tempa wzrostu, nawet za cenę astronomicznych wycen wskaźnikowych. Palantir, choć mniejszy, notuje spektakularne zwyżki kursu akcji – ponad 115% w pół roku. Tymczasem Salesforce, mimo ugruntowanej pozycji wśród dostawców CRM i rozbudowy narzędzi opartych o AI, notuje w tym samym okresie dwucyfrowy spadek wartości na giełdzie (Benzinga).
W branży pojawiło się zasadnicze pytanie: czy przy relacji jakości do ceny, CRM powinien być droższy? Benioff otwarcie zasugerował, że korzystając z dotychczasowego modelu wyceny, Salesforce mógłby zrewidować swoje stawki, widząc, jak wysoką wartość przypisuje się innowacyjnym rozwiązaniom Palantira. CEO Salesforce określił cennik rywala jako „najdroższe oprogramowanie klasy enterprise”, jakie widział. Z punktu widzenia klienta korporacyjnego, różnice mogą sięgać setek tysięcy dolarów na dużych wdrożeniach. Palantir z kolei argumentuje, że oczekuje jedynie „skromnego wynagrodzenia względem wartości dostarczanej klientom” (CNBC).
Nieoczywisty aspekt konkurencji to rywalizacja o najbardziej intratne – i wymagające – kontrakty z administracją publiczną. Salesforce chwalił się niedawną wygraną nad Palantirem w przetargu dla amerykańskiej armii, podkreślając gwarancję niższych cen oraz konkurencyjność produktu (Benzinga). Firmy jak Palantir wciąż przekonują, że specjalizacja i integracja z procesami AI uzasadniają wyższą wycenę i złożone wdrożenia, szczególnie w sektorze publicznym. Dla klientów wybór staje się coraz trudniejszy: z jednej strony zaawansowane rozwiązania AI i analityki, z drugiej – sprawdzona stabilność CRM i niższe całkowite koszty posiadania.
Gdy rynek docenia spektakularny wzrost, a inwestorzy premiują rozwiązania z pogranicza AI i data science, pojawia się pytanie o przyszłość wycen produktów klasy CRM. Salesforce posiada wciąż bardzo wysoki wskaźnik wzrostu, mimo ostatnich potknięć na giełdzie (Benzinga). Marc Benioff, komentując także własne transakcje na akcjach spółki, nie ukrywa, że wartość rynku ulega redefinicji pod presją nowych modeli premium. Czy przełom w strategii cenowej Salesforce przełoży się na kolejny cykl wzrostu, czy też realia finansowe klientów zdecydują o sukcesie bardziej przystępnych rozwiązań CRM?
Dynamiczny rozwój AI i rosnąca rola analityki danych w sektorze enterprise zmuszają firmy do nieustannego przemyślenia modeli biznesowych. Czy przyszłość rynku CRM to coraz droższe, wyspecjalizowane usługi, czy raczej masowe, bardziej dostępne platformy? To niewątpliwie temat, który w najbliższych kwartałach zdominuje dyskusje na styku zarządów, inwestorów i klientów.